Plac Wielorybów Rewal

W samym sercu Rewala, kilkadziesiąt metrów od morza, rozciąga się plac z dwoma nietypowymi rzeźbami – stalowymi szkieletami wielorybów. To miejsce, które jednocześnie intryguje i bawi, zwłaszcza gdy odkryje się historię stojącą za tymi metalowymi gigantami. Plac działa jak naturalny punkt spotkań – rodziny z dziećmi zatrzymują się tu na dłużej, turyści robią zdjęcia, a lokalni mieszkańcy po prostu przechodzą tędy w drodze na plażę.

Plac Wielorybów Rewal
Generała Władysława Sikorskiego 8, 72-344 Rewal
★ 4.6
W sercu Rewala, tuż przy plaży, znajduje się niezwykły plac z rzeźbami stalowych wielorybów. To miejsce, które łączy w sobie historię, sztukę i lokalną legendę, przyciągając turystów i mieszkańców. Spacerując wśród tych metalowych gigantów, można poczuć magię opowieści o wielorybie, który stał się symbolem gminy. To idealne miejsce na rodzinne zdjęcia i chwile relaksu w malowniczej scenerii.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • nietypowe rzeźby stalowych wielorybów
  • historia o wielorybie z XVIII wieku
  • nowoczesny plac z granitowymi płytami
  • sztuczny strumyk z kaskadami wody
  • idealne miejsce na rodzinne zdjęcia

Legenda o wielorybie z Rewala

Całą historię trzeba zacząć od XVIII wieku i opowieści, która krąży w okolicy od pokoleń. Według lokalnej legendy rybacy z Rewala wyłowili kiedyś z Bałtyku ogromnego wieloryba. Nigdy wcześniej nie widzieli tak wielkiego stworzenia, więc postanowili wyciągnąć go na brzeg.

Zaprzęgli wszystkie konie, jakie mieli w okolicy, ale zwierzęta grzęzły w piasku i nie dawały rady. Z pomocą przyszła sama natura – szalejący sztorm wyrzucił walenia wprost na plażę. Mieszkańcy poćwiartowali zwierzę, podzielili się mięsem, a szkielet podobno w geście wdzięczności przewieźli do kościoła w pobliskim Trzęsaczu.

Wieloryby faktycznie pojawiały się w Bałtyku na przestrzeni wieków, więc rewalska legenda może być ubarwionym opisem prawdziwego zdarzenia. To nie jest naturalne środowisko tych ssaków, ale obserwowano je tutaj wielokrotnie.

Ta historia tak mocno wrosła w lokalną tożsamość, że wieloryb stał się oficjalnym symbolem gminy Rewal. Stąd pomysł, żeby w centrum miejscowości postawić coś, co będzie o tym przypominać.

Metalowe kolosy na granitowym placu

Rzeźby powstały w 2011 roku z pomysłu władz miasta i projektu kołobrzeskiego artysty Wiktora Szostały. To właściwie szkielety dwóch wielorybów wykonane ze specjalnie wzmocnionej stali, która z czasem pokrywa się rdzą – i to jest zamierzony efekt. Metal ciągle rdzewieje, dając rzeźbom charakterystyczny, ciemnopomarańczowy kolor.

Większy szkielet waży 10 ton, mniejszy 5 ton. Dostały łacińskie imiona: Ventus (Wiatr) i Fluctus (Fala), choć nie każdy o tym pamięta. Władze miasta ogłosiły nawet konkurs na imiona dla wielorybów, ale nowe nazwy zupełnie się nie przyjęły i większość ludzi mówi po prostu „wieloryby na placu”.

Cały plac wyłożono granitowymi płytami, co nadaje mu nowoczesny wygląd. Obok szkieletów znajduje się niewielki sztuczny strumyk płynący w aluminiowych, podświetlanych rynnach. W kilku miejscach woda wylewa się kaskadowo – oficjalnie ma dawać ochłodę w upalne dni, ale w praktyce dzieci wykorzystują go do zupełnie innych zabaw.

Historia nieudanej fontanny

Nie każdy wie, że szkielety wielorybów miały być jeszcze bardziej spektakularne. Początkowo co godzinę tryskała z nich fontanna wody – konstrukcje były podłączone do instalacji wodnej. Problem w tym, że rdza z metalowych szkieletów pokrywała rudym nalotem niemal cały plac. Szybko zrezygnowano z tego pomysłu, choć ślady po instalacji wodnej podobno nadal są widoczne.

Koszt samych rzeźb był wyższy niż niejednej miejskiej fontanny, co początkowo wzbudzało kontrowersje wśród mieszkańców. Z czasem jednak wieloryby stały się rozpoznawalnym znakiem Rewala, który turyści uwieczniają na tysiącach zdjęć.

Co jeszcze znajdziesz na placu

Plac to nie tylko same wieloryby. Tuż obok znajduje się platforma widokowa z widokiem na morze – nie jest tak wysoka jak słynny taras w Trzęsaczu, ale perspektywa i tak robi wrażenie. Szczególnie podczas zachodów słońca schodzi się tu sporo ludzi.

Jest też fontanna ze świetlną iluminacją, która wieczorami barwi wodę różnymi kolorami. Po zmroku cały plac nabiera innego charakteru – podświetlone rzeźby i strumyk tworzą klimatyczny punkt na wieczornym spacerze.

Zejście na plażę oznaczone numerem 24 znajduje się dosłownie kilkadziesiąt metrów dalej, więc plac naturalnie stał się miejscem, gdzie ludzie zatrzymują się przed lub po wizycie nad morzem.

Dla kogo to miejsce

Przede wszystkim dla rodzin z dziećmi. Młodsze dzieciaki uwielbiają wspinać się na metalowe konstrukcje (choć trzeba uważać na ostre krawędzie), biegać po placu i brodzić w strumieniu. Starsze robią sobie zdjęcia na tle szkieletów – to stały punkt programu dla nastolatków odwiedzających Rewal.

Dorośli bez dzieci też tu zaglądają, głównie po to, żeby zobaczyć nietypową atrakcję i zrobić kilka fotek. Wieczorem plac przyciąga spacerowiczów – jest dobrze oświetlony i ma swój klimat, gdy zapada zmrok.

Nie jest to miejsce, w którym spędza się godziny. Większość ludzi zostaje tu 15-30 minut – wystarczy, żeby obejrzeć rzeźby, zrobić zdjęcia i może usiąść na chwilę na jednej z ławek.

Praktyczne informacje – dojazd i dostępność

Plac Wielorybów znajduje się przy ulicy Sikorskiego w centrum Rewala. To dawny Plac Zdrojowy, który jeszcze w XIX wieku służył jako miejsce wypasu owiec, a zimą dzieci zjeżdżały tu na sankach ze wzgórza Butterberg (nazwa pochodzi od żółtych kaczeńców, które tu rosły). Około 1830 roku wykonano pierwsze tarasy z ławkami, a przez długi czas stał tu pawilon, w którym odbywały się letnie koncerty.

Dojazd: Jeśli przyjeżdżasz samochodem, w okolicy są płatne parkingi – latem trzeba liczyć się z tym, że będą zapełnione w godzinach popołudniowych. Lepiej zostawić auto dalej i dojść pieszo. Z większości pensjonatów i hoteli w Rewalu da się tu dojść w 10-15 minut.

Dostępność: Plac jest ogólnodostępny przez całą dobę, bez żadnych opłat. Można tu przyjść o każdej porze, choć wieczorem z iluminacją robi większe wrażenie.

Ile czasu: 20-30 minut spokojnie wystarczy. Jeśli planujesz zejście na plażę i spacer po promenadzie, naturalnie wkomponujesz to w trasę.

W okolicy: Kilkaset metrów dalej znajduje się Park Wieloryba – to już inna atrakcja, bardziej rozbudowana, z elementami edukacyjnymi. Blisko stąd też do stacji Nadmorskiej Kolei Wąskotorowej, jeśli ktoś chce przejechać się zabytkowym pociągiem do Trzęsacza czy Niechorza.

Plac Wielorybów to taki punkt obowiązkowy, jeśli spędzasz urlop w Rewalu – nie dla spektakularnych wrażeń, ale dla lokalnego kolorytu i ciekawej historii. Dzieci będą zadowolone, dorośli zrobią kilka fotek, a przy okazji można zobaczyć centrum miejscowości i ruszyć dalej na plażę.